• Korzystaj z Systemu Informacji Prawnej LEX!
    Szukasz obowiązującego aktu prawnego. Może potrzebujesz aktu już nieobowiązującego lub czekającego na wejście w życie. Albo rozdziału czy paragrafu z Czytaj więcej
  • Lekcje biblioteczne dla przedszkolaków i uczniów klas I-III szkół podstawowych
    Przedszkolakom i uczniom najmłodszych klas szkół podstawowych proponujemy udział w lekcjach bibliotecznych, które organizujemy w Bibliotece dla dzieci Bibluś. Zajęcia Czytaj więcej
  • Cztery kawiarenki językowe i jedna szachowa
    Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza mieszkańców miasta Nowej Soli i powiatu do kawiarenek językowych.Proponujemy cztery kawiarenki: * kawiarenka rosyjska, którą prowadzi Halina Czytaj więcej
  • ACADEMICA to supernarzędzie, dzięki której masz dostęp do ponad 2 mln dokumentów - książek i czasopism naukowych
    ACADEMICA to supernarzędzie, dzięki której masz dostęp do ponad 2 mln dokumentów - książek i czasopism naukowych. Oto kolejny dowód, że Czytaj więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Edward Gramont, dyrektor nowosolskiego Teatru Terminus A Quo:

- Zachęcam do lektury książki Guillermo Arriagi ,,Dziki". To prawdziwa uczta dla otwartych umysłów, lubiących wartką narrację, odgadywanie pozornie niespójnych tekstów encyklopedycznych w krajobrazach gorącego Meksyku (dosłownie!) i zimnej Kanady. Idealna pozycja na wakacyjne wieczory. Z dziką pasją polecam tę lekturę – warto wejrzeć w jej głębię i przyspieszyć bicie serca.

Artur Lawrenc, dziennikarz Tygodnika Krąg:

- Polecam dwuczęściową książkę ,,Mindhunter", czyli wspomnienia byłego agenta FBI, który jako jeden z pierwszych zajmował się profilowaniem seryjnych morderców. Czyta się jak najlepszy thriller, a jednak wszystko to czyste fakty o mrocznej stronie człowieka.

Filip Pobihuszka, dziennikarz Tygodnika Regionalna:

- Jeśli chodzi o książkę na lato, to z czystym sumieniem mogę polecić ,,Sonnenberg" Krzysztofa Vargi, choć chyba jedynym skojarzeniem z tą słoneczną porą roku jest tytuł. Z jednej strony to melancholijna i nostalgiczna historia głównego bohatera, Andrása, który żyje marzeniami o własnej książce, dzieląc czas między kolegów i szprycer, a potajemne schadzki z kochanką Ágnes. Z drugiej, sporo w niej humoru, choć nie da się ukryć, że specyficznego, nieodstającego od klimatu książki. A wszystko to w Budapeszcie, który Varga pokazuje zarówno od strony reprezentacyjnych alei, jak i depresyjnych blokowisk. I jeśli nie dla głównych bohaterów, to właśnie dla stolicy Węgier warto przeczytać tę książkę.

Adam Szewczykowski, fotograf:
- Polecam ,,Filipa" Leopolda Tyrmanda. Dlaczego? Bo Tyrmand jest modny. I jak najbardziej na lato. Co prawda, to powrót do czasów wojennych, ale w stylu ,,Jak rozpętałem II wojnę światową". Książka oparta jest na własnych przeżyciach autora, zaprawiona do tego dużą dawką humoru, a akcja toczy się wartko. To idealny gotowy scenariusz na dobrą komedię filmową, choć nie pozbawiony głębszych przemyśleń. Polecam ,,Filipa" do czytania na plaży i pod sosną.

Elżbieta Bielska-Kajzer, poetka, autorka wielu recenzji, felietonistka:

- Z moich ostatnich lektur na pewno mogę polecić „Ucho igielne” Wiesława Myśliwskiego. Poza stylem, który sprawia, że trudno oderwać się od czytania, jest to ciekawa wędrówka w przeszłość, w której splatają się myśli bohatera - jednocześnie młodego i starego. Młodość przegląda się w starości i odwrotnie. Lustro.
    Niełatwą, lecz fascynującą książką okazała się dla mnie „Podróż na południe” czeskiego pisarza Michala Ajvaza. Wielość bohaterów, wątków... Utwór początkowo przytłacza szkatułkową kompozycją. W kolejnych rozdziałach czekają nowe historie i chociaż trudno jest nadążyć, to w miarę cierpliwej lektury, składa się to w jedną całość psychologiczną, a także geograficzną, historyczną i filozoficzną. Podziwiam autora.
    Podziwiam też Arundhati Roy. To indyjska pisarka, której powieść ,,Bóg rzeczy małych” upewniła mnie w przekonaniu, że miłość nie ma żadnych granic, a ludzie, którzy próbują jej granice narzucić, prędzej czy później sami staną się ofiarami tej przemocy.
    Teraz czytam „Królestwo” Szczepana Twardocha, powracając nieustannie w trakcie tej lektury, do jego poprzedniego utworu pt. „Król”. Obie książki pokazują potęgę i nieuchronność zła i chociaż nie mamy tu do czynienia z dokumentem historycznym, to jednak obraz czasów przedwojennych i okupacji niemieckiej w Polsce ukazany został bardzo realistycznie. Czytelnika może przerazić okrucieństwo, zachłanność i głupota ludzkiej natury, które zostały, niestety, potwierdzone przez historię tamtego okresu, a także czasy nam współczesne.