• Korzystaj z Systemu Informacji Prawnej LEX!
    Szukasz obowiązującego aktu prawnego. Może potrzebujesz aktu już nieobowiązującego lub czekającego na wejście w życie. Albo rozdziału czy paragrafu z Czytaj więcej
  • Lekcje biblioteczne dla przedszkolaków i uczniów klas I-III szkół podstawowych
    Przedszkolakom i uczniom najmłodszych klas szkół podstawowych proponujemy udział w lekcjach bibliotecznych, które organizujemy w Bibliotece dla dzieci Bibluś. Zajęcia Czytaj więcej
  • Cztery kawiarenki językowe i jedna szachowa
    Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza mieszkańców miasta Nowej Soli i powiatu do kawiarenek językowych.Proponujemy cztery kawiarenki: * kawiarenka rosyjska, którą prowadzi Halina Czytaj więcej
  • E-BOOKI. Codziennie czekają darmowe kody!
    Od kilku już miesięcy z naszą pomocą możecie bezpłatnie korzystać z polskiej wypożyczalni książek elektronicznych Legimi, na którą (uwaga!) składa Czytaj więcej
  • ACADEMICA to supernarzędzie, dzięki której masz dostęp do ponad 2 mln dokumentów - książek i czasopism naukowych
    ACADEMICA to supernarzędzie, dzięki której masz dostęp do ponad 2 mln dokumentów - książek i czasopism naukowych. Oto kolejny dowód, że Czytaj więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

No i ta zabawa z szarością i  światłem. Szczególnie to widać w portrecie, gdzie uwypukla emocje, uczucia, cechy szczególne. Te wszystkie przemyślenia ,,dopadły" mnie, kiedy w czwartkowy wieczór w Galerii pod Tekstem oglądałem przepiękne (naprawdę!) zdjęcia Adama Szewczykowskiego. Ekspozycja nosi tytuł ,,Retrospektywa" i jest niejako podsumowaniem 50-letniej pracy Mistrza z aparatem fotograficznym w ręku.
Składa się na nią ponad 200 czarno-białych prac. Jednoznacznie udawadniają, że brak kolorów jeszcze bardziej dodaje im urody, że oglądając je skupiamy się na ich przesłaniu i emocjach. Udowadniają też, że czerń i biel w wydaniu Szewczykowskiego pozwala mistrzowsko uprościć zdjęcie, z korzyścią dla niego, dodać mu charakteru, podkreślić to, co najważniejsze.
Wystawę powinni obejrzeć przede wszystkim ci, którym Nowa Sól nie jest obojętna, którzy kochają to miasto. Bo z tych eksponowanych prac wyraźnie emanuje miłość Mistrza do wszystkiego, co nowosolskie. Dużo tam rozpoznawalnych portretów znanych osób, dużo lokalnych pejzaży i dużo zatrzymanej w czasie architektury, często pokazanej w nostalgicznej aurze.
Oprócz przepięknie wyeksponowanych zdjęć (tu wielkie słowa uznania dla naszej koleżanki z biblioteki Małgosi Tatuśko, która instalowała wystawę), każdy z przybyłych mógł obejrzeć zbiór starych aparatów fotograficznych (od atelierowych po małoobrazkowe, od Druha po Canona) i przy okazji zapoznać się z różnymi technikami robienia zdjęć, m.in. Lithu, van Dycke, tzw. gumy, cyjanotypii czy kalotypii. Szczególna atrakcją były te prace, które wykonano metodą otworkową, czyli przy pomocy aparatu typu camera obscura.
Wśród zwiedzających dużą atrakcją stała się stworzona na potrzeby wernisażu... ciemnia, miejsce pozbawione światła dziennego z niezbędną w środku kuwetą i wywoływaczami. Pod czujnym okiem Adama Szewczykowskiego, każdy mógł sam, w tradycyjnej technice fotograficznej i na archiwalnym papierze, wywołać z negatywu pocztówkę przedstawiającą dawną Nową Sól i zabrać ją na pamiątkę do domu.
Mistrz przygotował też dla swoich gości małą niespodziankę - prezent w postaci dwóch oryginalnych prac swojego autorstwa. Wystarczyło jedynie wyciągnąć szczęśliwy los. Uśmiechnął się on do dwóch pań: Katarzyny Chlebowskiej, nowosolanki, studentki, która otrzymała zdjęcie z widokiem na kościół pw. św. Antoniego i Kazimiery Bandurowskiej, od 50 lat mieszkanki Nowej Soli, która – jak się przyznała – otrzymaną martwą naturę powiesi w eksponowanym miejscu swojego mieszkania.

Jeszcze raz zachęcamy wszystkich do obejrzenia wystawy, w godzinach otwarcia Biblioteki. Będzie ona otwarta do końca marca.

Cezary Siciński